Księga Wspomnień 5

Żołnierz

Pan M.Ś.


W czerwcu 1989 r. pełniłem czynną służbę wojskową, czyli byłem za tzw. "żelazną bramą". Nie miałem wpływu na to, co się działo poza wojskiem. Osobiście nie byłem przeciwko Solidarności, ale też nie byłem za nią. W wojsku pełniłem obowiązki dowódcy pododdziału. 

Podczas wyborów służyłem w jednostce w Szczecinie. Czuło się wtedy w mieście podniecenie i niepewność, jak to się wszystko ułoży. Nasi dowódcy uważali, że wojsko jest do obrony granic i nie należy angażować się w sprawy polityczne. Ale, jak się później okazało, większość żołnierzy opowiedziała się za Solidarnością. Ja na wybory poszedłem, ale na nikogo głosu nie oddałem.