Księga Wspomnień 3

Wywiad z uczestnikiem wyborów 4 czerwca 1989 r. przeprowadzony przez Michała Tomczyka

 

Czy wierzyłeś, że wraz z wyborami kończy się w Polsce komunizm?

- Tak, wierzyłem. Na listach wyborczych do Sejmu i Senatu znaleźli się ludzie z ugrupowań wolnościowych, którzy dawali nadzieję na inną Polskę, wolną Polskę.

Ile miałeś wtedy lat i czy mogłeś już głosować?

- W 1989 roku miałem 21 lat i brałem udział w wyborach.

Jaka była wtedy pogoda i atmosfera w Gryfinie?

- 4 czerwca 1989 r. była piękna, słoneczna niedziela. Wśród mieszkańców Gryfina wyczuwalne było duże poruszenie. Ludzie głosowali całymi rodzinami zaraz po uczestnictwie we mszy świętej.

Czy byłeś zaangażowany w akcję?

- Tak! Byłem oddelegowany wraz z moimi trzema kolegami przez przewodniczącego Związku NSZZ Solidarność w Dolnej Odrze - p. Antoniego Anwailera do czynnej agitacji i rozdawania ulotek przed lokalem wyborczym w Szkole Podstawowej Nr 2 na Górnym Tarasie.

Jak wyglądały ulotki i gdzie je rozdawałeś?

- Ulotki były bardzo proste. Zawierały imię i nazwisko kandydata i numer na liście wyborczej. Rozdawaliśmy je w pobliżu lokalu wyborczego oraz na drodze prowadzącej do niego. Łatwo można było rozpoznać naszą przynależnośc do związku poprzez rozwinięty duży transparent z napisem SOLIDARNOŚĆ, który przygotowaliśmy w nocy przed wyborami.

Czy ludzie chętnie brali od Ciebie ulotki?

- Większość ludzi brała od nas ulotki, ale były też takie osoby, które mówiły, że wiedzą na kogo głosować.

Czy spotkałeś się z wrogością ze strony wyborców?

- Nie przypominam sobie.

Czy obawiałeś się, że ryzykujesz swoją przyszłość, zdrowie, a nawet życie?

- Byliśmy młodzi, odważni i pełni optymizmu i wiary, że uczestniczymy w słusznej sprawie.

Co sądziłeś wtedy o Lechu Wałęsie i jego otoczeniu?

- Wszyscy nasi kandydaci byli z otoczenia Solidarności. To byli nasi przedstawiciele, w których pokładaliśmy nasze nadzieje na lepszą przyszłość.

Co sądzili na ten temat i co robili w tym czasie Twoi rodzice?

- Mój Tata był zaangażowanym członkiem Solidarności jeszcze we wcześniejszych latach, kolportował pismo "Robotnik" w Dolnej Odrze. A w czasie wyborów wspierał moje działania.

Czy w prasie i telewizji dostrzegalna była propaganda?

- System upadał, ale prominenci PZPR próbowali zachować stanowiska i wpływy poprzez właśnie propagandę w TV i prasie.

Czy byłeś zadowolony z wyników wyborów?

- Tak! Ponieważ Solidarność zdobyła wszystkie możliwe mandaty w Sejmie ( 35 %), a w Senacie - 99 %.

Jak zmieniło się Twoje życie po wyborach?

- Odczuwałem "wiatr zmian" i że wszystko od tego momentu będzie zmieniać się na lepsze.

Jak po latach wspominasz ten czas?

- To były pamiętne dni z podniosłą atmosferą i poczuciem ich ważności dla przyszłości Polski.Gdy myślę o tych dniach jestem szczęśliwy i czuję dumę z tego, co zrobiłem.

 

Tato, dziękuję Ci za rozmowę.